Młodzieżowe Słowo Roku to plebiscyt organizowany przez Wydawnictwo Naukowe PWN, który wyłania najpopularniejsze wyrażenia i określenia funkcjonujące w slangu młodych ludzi. Jego celem jest rozpoznanie kultury nastolatków oraz obserwacja ewolucji języka pod wpływem popkultury i mediów społecznościowych. W 2025 roku, podczas jubileuszowej edycji, zwyciężyło słowo „szponcić” / „szpont”. W dalszej części artykułu przyjrzymy się nie tylko mechanizmowi wyłaniania laureata, ale również temu, jakie procesy stoją za powstawaniem tego unikalnego kodu komunikacyjnego.
Na czym polega plebiscyt Młodzieżowe Słowo Roku?
Inicjatywa Wydawnictwa Naukowego PWN funkcjonuje nieprzerwanie od 2016 roku i stanowi coroczną próbę uchwycenia dynamiki młodzieżowej polszczyzny. Głównym założeniem projektu nie jest wskazanie słowa nowego czy bezwzględnie dominującego w statystykach, ale wyłonienie wyrażenia, które w danym okresie odznaczało się szczególną popularnością i wyrazistością. Plebiscyt pozwala na zmapowanie, co w danym momencie zajmuje młodych ludzi i jak za pomocą języka budują własną odrębność pokoleniową.
W skład jury wchodzą uznani językoznawcy specjalizujący się w polszczyźnie młodzieżowej, tacy jak prof. Anna Wileczek czy prof. Marek Łaziński oraz Bartek Chaciński. Ekspertów wspiera zespół młodzieżowy z Obserwatorium Języka i Kultury Młodzieży, który pomaga w interpretacji niuansów znaczeniowych i kontekstów użycia poszczególnych zgłoszeń. Taki skład gwarantuje równowagę między naukową analizą a żywym doświadczeniem użytkowników języka.
Jak wygląda proces wyłaniania zwycięzcy?
Mechanizm plebiscytu opiera się na kilkuetapowej weryfikacji. W pierwszej fazie każdy może zgłosić swoją propozycję za pośrednictwem formularza. Jury analizuje następnie napływające słowa i wyrażenia pod kątem ich zgodności z regulaminem. Do drugiego etapu przechodzi finałowa piętnastka określeń, które uzyskały największą liczbę zgłoszeń i jednocześnie odzwierciedlają językowe trendy danego roku. O ostatecznym triumfie decyduje głosowanie internetowe.
„Szponcić” i „szpont” – zwycięzcy jubileuszowej dekady
W 2025 roku decyzją internautów pierwsze miejsce zajął czasownik „szponcić” wraz z rzeczownikiem „szpont”. To słowa o bogatej, choć nieoczywistej historii. W przeszłości występowały w gwarach miejskich i żargonie przestępczym, gdzie oznaczały kombinowanie, intrygowanie czy powodowanie nieporozumień. Współczesna młodzież tchnęła w nie nowe życie, nadając im podwójne, silnie kontekstowe znaczenie. Z jednej strony „szponcić” wyraża żartobliwą dezaprobatę dla działań nie do końca właściwych czy igrania z zasadami. Z drugiej strony może komunikować podziw dla kogoś, kto robi coś szalonego, organizuje spontaniczne wydarzenia lub po prostu flirtuje.
Jury plebiscytu, przyznając słowom swoją nagrodę, podkreśliło, że zwycięzcy doskonale oddają esencję młodzieżowej energii. Profesor Anna Wileczek zauważyła, że dzisiejsze użycie tego czasownika opisuje najczęściej spontaniczne, energiczne działanie, nie zawsze w pełni legalne, ale zawsze nadające kolorytu codzienności. Rzeczownik „szpont” funkcjonuje zaś jako etykieta dla zamieszania, nieoczekiwanego triku lub wydarzenia, które wybija ze szkolno-domowej rutyny. To pokazuje, jak stare formy mogą zyskać semantyczną świeżość, stając się przykładem kreatywnego recyklingu językowego.
Jakie czynniki kształtują współczesny slang?
Język nastolatków jest odbiciem środowiska, w którym funkcjonują. Pokolenie Alfa i młodsza generacja Z to pierwsze grupy, które od najmłodszych lat mają stały dostęp do smartfonów i nieograniczonych zasobów internetu. Ich słownik kształtuje się więc pod wypływem bodźców płynących z globalnej sieci, gdzie granice między kulturami zacierają się w błyskawicznym tempie.
Slang nie jest tworem przypadkowym. Jego podstawowym motorem napędowym jest potrzeba stworzenia kodu niezrozumiałego dla osób spoza grupy. Dzięki temu nastolatkowie manifestują swoją autonomię i przynależność do określonej wspólnoty komunikacyjnej, jednocześnie odróżniając się od pokolenia swoich rodziców.
Siła napędowa popkultury
Muzyka, film i szeroko rozumiane zjawiska wiralowe stanowią niewyczerpane źródło inspiracji dla młodego słownictwa. W 2024 roku na popularności zyskało słowo „brat”, oznaczające osobę buntowniczą i niezależną, co było bezpośrednim nawiązaniem do albumu artystki Charli XCX. W edycji z 2025 roku doskonałym przykładem jest idiom liczbowy „6 7”. Wywodzi się on z utworu Skrilla „Doot Doot”, a swoją wiralową popularność zawdzięcza edytowanym klipom sportowym z koszykarzem LaMelo Ballem oraz nagraniom chłopca znanego jako „6 7 Kid”. To wyrażenie, które może być żartem, sygnałem radości lub wyłącznie narzędziem do podtrzymywania kontaktu, ilustruje, jak pozornie przypadkowy element popkultury staje się globalnym fenomenem językowym.
Ekosystem mediów społecznościowych
Platformy takie jak TikTok pełnią rolę inkubatora, w którym nowe zwroty rozprzestrzeniają się w rekordowym tempie do gigantycznej grupy odbiorców. Wyróżnione przez jury słowo „OKPA” to zrost wyrazowy powstały z połączenia międzynarodowego „OK” i rodzimego „pa”. Używane do szybkiego kończenia rozmowy, szczególnie takiej, która nie przebiega po myśli nadawcy, „OKPA” jest idealnym przykładem, jak komunikacja cyfrowa premiuje ekspresję, skrótowość i ironiczny dystans. Wpisuje się w trend domykania dialogu nacechowanego lekkim lekceważeniem, co jest charakterystyczne dla szybkich interakcji online.
Dlaczego slang jest tak skomplikowany i jaką pełni funkcję?
Dla wielu dorosłych obserwatorów współczesny język młodzieży może wydawać się zbiorem przypadkowych, często niezrozumiałych fraz. Jednak ta pozorna komplikacja ma głęboki sens socjolektalny i psychologiczny. Slang pełni funkcję sejfu, w którym przechowywane są treści dostępne tylko dla wtajemniczonych, co naturalnie wzmacnia więzi wewnątrz grupy. Jest to świadomy zabieg mający na celu pokazanie, że świat dorosłych nie jest w stanie w pełni nadążyć za zmieniającą się rzeczywistością młodego pokolenia.
Dodatkowo slang stanowi przestrzeń nieskrępowanej kreatywności i gry słowem. Umożliwia ekspresję emocji w sposób, który często wymyka się standardowej polszczyźnie. Energia, humor i spontaniczność są stałymi elementami tego wariantu języka, a plebiscyt Młodzieżowe Słowo Roku jest tych zjawisk coroczną fotografią.
Pozostałe finałowe słowa i wyrażenia w 2025 roku
Finałowa piętnastka jubileuszowej edycji obfitowała w określenia pokazujące silne nasycenie slangu internacjonalizmami. Wiele z nich to bezpośrednie zapożyczenia z języka angielskiego, które uległy znaczeniowej adaptacji na polskim gruncie. Poza zwycięzcami i wyróżnionym „OKPA”, na liście znalazły się między innymi:
- „brainrot” – określający stan umysłu po długotrwałym przeglądaniu bezwartościowych, memicznych treści w mediach społecznościowych.
- „lowkey” – wywodzące się z terminologii fotograficznej słowo służące do wyrażania stonowanych, powściągliwych emocji lub robienia czegoś subtelnie.
- „tuff” – wyraz aprobaty dla czegoś modnego i atrakcyjnego, często używany w kontekście stylizacji, który odszedł od swojego angielskiego źródłosłowu „tough” (twardy, trudny).
- „GOAT” – akronim od „Greatest of All Time”, wyrażający najwyższe uznanie dla kogoś będącego mistrzem w swojej dziedzinie.
- „skibidi” – wyraz pozbawiony konkretnego znaczenia, służący wyłącznie jako nośnik silnych, często przeciwstawnych emocji.
- „freaky” – określenie opisujące coś nietypowego, dziwacznego, a nawet lekko przerażającego, wykraczającego poza estetyczne normy.
Obok internacjonalizmów w finałowej grupie znalazły się też wyrazy głęboko osadzone w polszczyźnie, lecz używane w nowych kontekstach. Doskonałym przykładem jest tu słowo „klasa”, które stało się sztandarowym wyrazem pozytywnej oceny. Zawdzięcza ono swoją ogromną popularność przede wszystkim viralowemu formatowi filmików „klasa czy obciach?”, które zalały media społecznościowe. W podobnym tonicie utrzymuje się wyraz „szacun” – skrót od „szacunku”, który jako samodzielna, eliptyczna wypowiedź służy do wyrażania szybkiego uznania i podziwu, będąc bardziej lakoniczną i dynamiczną formą aprobaty. Z kolei słowo „twin”, choć zapożyczone, weszło na stałe do słownika jako określenie bliźniaczej duszy, osoby doskonale rozumiejącej nasze upodobania.
W zestawieniu nie zabrakło także prostych, skrótowych form podtrzymujących dialog, takich jak „FR” (od ang. „for real”) służące do potwierdzania prawdziwości wypowiedzi oraz wyrazistej etykiety „slay”, która jest wykrzyknikiem uznania dla kogoś, kto właśnie udowodnił swój nieprzeciętny styl lub umiejętności.
Jak zauważa prof. Anna Wileczek, pragmatyka rządzi doborem słów – zwycięskie „szponcić” świetnie oddaje żywiołowość i humorystyczne, spontaniczne działanie, nadając polszczyźnie semantyczną świeżość.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czym jest plebiscyt Młodzieżowe Słowo Roku i kto go organizuje?
To coroczny konkurs mający na celu wyłonienie najpopularniejszych wyrażeń młodzieżowych, organizowany przez Wydawnictwo Naukowe PWN.
Jak wygląda proces wyłaniania zwycięzcy plebiscytu?
Najpierw każdy może zgłosić propozycję, jury selekcjonuje zgłoszenia, do finału trafia piętnastka z największą liczbą nominacji, a zwycięzcę wybierają internauci.
Kim są eksperci oceniający zgłoszenia?
W jury zasiadają uznani językoznawcy oraz dziennikarz, a ich pracę wspiera młodzieżowy zespół z Obserwatorium Języka i Kultury Młodzieży.
Co oznaczają i skąd pochodzą słowa „szponcić” i „szpont”?
Maję korzenie w gwarach miejskich i żargonie przestępczym, a współcześnie oznaczają zarówno kombinowanie i psotę, jak i żartobliwy podziw dla spontanicznych, energetycznych działań.
Dlaczego slang młodzieżowy szybko się zmienia?
Jest kształtowany przez dostęp do internetu i popkulturę, co sprzyja szybkiemu rozpowszechnianiu nowych zwrotów i mieszaniu wpływów globalnych.
Jaką rolę pełni slang wśród nastolatków?
Służy jako wewnętrzny kod umacniający przynależność grupową i pozwala na kreatywną, emocjonalną ekspresję poza normami standardowego języka.
Jakie inne popularne wyrażenia znalazły się w finale 2025 roku?
Wśród finałowej piętnastki były m.in. zapożyczenia jak „brainrot”, „lowkey”, „GOAT”, oraz rodzime użycia typu „klasa” i „szacun”.